Strona Główna  //  Patron  //  Żywot św. Stanisława, biskupa i męczennika - Przypisy

Witamy na stronie Parafii Św.Stanisława BM we Włocławku

 

Spis treści
Żywot św. Stanisława, biskupa i męczennika
Część I
Część II
Część III
Część V
Część VI
Przypisy
Wszystkie strony

Żywoty Świętych Patronów polskich, napisał X. Piotr Pękalski Ś. T. Dr. Kan. Stróż Ś. Grobu Chrystusowego. Z ośmią rycinami. Kraków 1862, ss. 181-222.

Przypisy:

(1) Niniejszy żywot Stanisława świętego skreśliliśmy według po­dania DŁUGOSZA, polskiego dziejopisa a kanonika krakowskiej katedry, i znajduje się w Acta Sanctorum, Tom 29 na dzień 7 maja, karta 205 itd.

(2) Stanisław urodził się w r. 1030 za panowania Mieczysława II, który wstąpił na tron po swym ojcu Bolesławie I w r. 1025 dnia 3 kwietnia, zaczem Stanisław przyszedł na świat w 5-tym roku po wstąpieniu Mieczysława na tron polski, nie w 3-cim. DŁUGOSZ i inni dziejopisarze polscy.

(3) PAGI uczony krytyk na BARONIUSZA historię kościelną powiada: iż naówczas jeszcze nie było zwyczaju doktoryzowania. PAGI pod rokiem 1079, NARUSZEWICZ hist. pol. tom 5, rok 1078, karta 78.

(4) Stanisław strawił siedem lat na naukach w Paryżu.

(5) Lambert Zula, nastąpiwszy po Aaronie arcybiskupie krakow­skim, głęboką wiedziony pokorą, zaniedbał starania u Apostol­skiej Stolicy o arcybiskupie insygnia; a tak arcybiskupią kate­drę krakowską na biskupią zamienił. Rzeczony Aaron powołany był w r. 1046 z tynieckiego opactwa na krakowskiego arcybiskupa; umarł w r. 1059 dnia 15 maja. Tu pogodzić należy po­danie DŁUGOSZA z podaniom THIETMARA mersburskiego biskupa; pisze on bowiem w ks. 4 swej kroniki, iż Otto III w r. 1000 ustano­wił w Gnieźnie arcybiskupa i pod niego podporządkował Popona krakowskiego biskupa. Wszakże według DŁUGOSZA Popo dopiero w r. 1014 nastąpił, a po nim w r. 1023 Pompon, po nim w r. 1031 Rachelin, w r. 1046 Aaron, i aż do tego roku arcybiskup krakowski za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej używał swych insygniów.

(6) DŁUGOSZ umieścił śmierć Lamberta Zuli pod r. 1071. KROMER kładzie ją pod r. 1075. Ale tu rozumieć należy DŁUGOSZA, że Stanisław w r. 1071 objął zarząd diecezji krakowskiej.

(7) Według ścisłego obliczenia lat życia Stanisława w Aktach Sanctorum l. l. urodził się Stanisław w r. 1030, wysłany był na nau­ki do Gniezna w r. 1050, do Paryża w r. 1054, wrócił z Francji do Polski w r. 1061, przyjął kapłańskie święcenia w r. 1066, objął zarząd diecezji w r. 1071, na biskupa został konsekro­wany w r. 1076, zabity w r. 1079, żył lat 49. Tak więc z ob­jęciem zarządu diecezji był biskupem według podania DŁUGOSZA lat 9.

(8) Ewang. Jana r. 10, w. 1.

(9) Psalm 25, w. 10.

(10) Że na Stanisława, z mocy pasterskiego urzędu jego, spadał obowiązek upomnienia Bolesława o niecne czyny jego, przyzna to każdy, kto zważy, że Bolesław był królem prawowiernych Polaków i synem Kościoła Bożego. Wszakże jeszcze w Starym Testamencie Natan prorok upomniał Dawida o podobny wystę­pek, ks. II królów, rozdz. 12, w. 9-10. Ale i św. Ambroży upomniał Teodozjusza cesarza o rzeź na mieszkańcach Tesaloniki dokonaną, i zabronił mu wnijścia do kościoła; a cesarz ten przyjął i wykonał jawną pokutę. Ambroz. o śmierci Teod. Sozim ks. 7, r. 25. Jak ten cesarz wysoko cenił biskupów i najświętszą ofiarę, tę cześć on własnymi usty na Soborze Efes­kim w r. 21 wyraża.

(11) W owych czasach nazwa żołnierz, miles, służyła samej tylko szlachcie, posiadającej sioła w polskiej ziemi; każdy bowiem szlachcic należał do rycerstwa polskiego, innych zaś wojaków zwano towarzyszami broni.

(12) Niektórzy dziejopisarze polscy, szczególniej w osiemnastym i dziewiętnastym stuleciu, zaprzeczają tego o przywołaniu Piotra do życia przez Stanisława świętego podania: TADEUSZ CZACKI w przypisku do historii NARUSZEWICZA karta 472, powiada: "Że o tym cudzie nie ma wspominki w Bulli kanonizacji Stanisława, którą on czytać miał w archiwum kapituły krakowskiej". W r. 1826 napisaliśmy rozprawę o wskrzeszeniu Piotra żołnierza, przez św. Stanisława, którąśmy, dla osiągnienia stopnia doktora teologii, drukiem w języku łacińskim ogłosili; zbierając do jej napisania historyczne dowody, czytaliśmy tę Bullę, w niej Inno­centy IV papież w r. 1253 w ogóle wyraża się: "Cujus intercessione, etiam vita mortuis restituta est". Za jego (Stanisława) przyczyną także i życie umarłym było przywrócone. I nie tylko o tym, ale też i o innych cudach w tej Bulli, tylko w ogóle namieniono, których wszystkie szczegóły w procesie kanoniza­cji są wyrażone. Wiadomo także, iż Stanisław św. jednego tylko Piotra do życia przywrócił. Inni zaś prawią, że wartość jednej wioski, nie była tej wagi, aby Bóg uczynić miał cud tak wielki, że w obecnych czasach idzie o daleko ważniejsze rzeczy, a taki cud nie wydarza się, a nawet stać się to nie mogło; że Bolesław widząc to rzadkie zdarzenie, byłby popra­wił życie swoje; że dopiero Władysław Łokietek dał wieś Piotrowin kapitule krakowskiej; że tę gminną wieść o wskrzesze­niu Piotrowina pierwszy DŁUGOSZ podał w swej historii. Nie trudno przychodzi odpowiedzieć na te zarzuty; wyjaśnimy je dowodami z przekonania wziętymi. Nie dla samej tylko war­tości wioski, ale dla ścisłej sprawiedliwości Bożej i prawdy nie­skażonego fałszem sumienia Stanisława, Bóg Wszechmocny ten cud uczynić raczył; że w czasie obecnym idzie o rzeczy większej wagi, to też zastanówmy się z bezstronną uwagą, iż w tym uznać mamy zasłużony wymiar ścisłej kaźni Bożej. Prócz tego zanurzmy się z pochodnią prawdy, w głębię sumienia ludzkiego, czy między nami ujrzymy podobnego z żywą wiarą i nieskażonym życiem Stanisława? Lekkie umysły na lekkiej szali ważą wielkiego Boga potęgę; jeżeli Stwórca, jednym wszechmocnej swej woli skinieniem wywiódł z niczego całe to przyrodzenie, i z garstki ziemi uczynił człowieka, miałoż go więcej koszto­wać od trzech lat w proch rozsypane Piotra ciało, w jednym momencie do pierwszego przywrócić stanu, i wlać w nie ducha żywota? Bolesław zrazu rzeczywiście poprawił swe życie; ale, jak to zwykle zdarza się, że nam z czasem najświętsze rzeczy powszednieją, tak równie i on z czasem wypaczać zaczął poprawione obyczaje; a nieprzyjaciel zbawienia naszego rozdmu­chując w nim tlejącą żądzę, owionął całego gwałtownym bez ratunku pożarem. Władysław Łokietek oddał w r. 1310 krakowskiemu kościołowi wieś Piotrowin, która wtedy była przy­łączona do zawichostkiej kasztelanii, a to, jak mniemamy, dla utrwalenia podania o rzadkim tym zdarzeniu. Jakim zaś spo­sobem po śmierci Stanisława i następnych biskupów, podczas rozmaitych zaburzeń i przemian w kraju, odłączono wieś tę od dóbr kapituły krakowskiej, nie wymienia powodu pisarz żywota św. Stanisława, dołączonego do kroniki MARCINA GALLA, w 1824 roku w Warszawie wydanej. Pisze on na karcie 342: "Qualiter autem modo a jurisdictione ecclesiae alienata, non est temporis instantis probata". Że nie pierwszy DŁUGOSZ skreślił podanie o przywołaniu do życia Piotra, przekona nas pisarz przywiedzionego żywota Stanisława świętego; jak mniema WINCENTY BANDTKIE, wydawca GALLA kroniki, miał go napisać Bogusław, przeor dominikańskiego klasztoru w Krakowie, który popierał sprawę kanonizacji św. męczennika Stanisława u Apo­stolskiej Stolicy i napisał go zaraz po ukończonej kanonizacji, między rokiem 1254 a 1261. Albowiem autor wyraźnie powia­da: "kiedy się kardynałowie nad tą naradzali sprawą; kardynał Rajnald, który wtedy był biskupem ostieńskim, a teraz jest Aleksandrem IV papieżem, sprzeciwiał się kanonizacji Stani­sława, z powodu bardzo zadawnionej sprawy". Rajnald, a potem Aleksander IV papież zasiadł na Stolicy Piotra św. po Inno­centym IV papieżu, zmarłym w r. 1254, a dokonał żywota w r. 1261. Zaczem żywot ten Stanisława w upływie lat sześciu mię­dzy r. 1254 a 1261 został napisany. Tak więc NARUSZEWICZ, pod r. 1074, Tom V, kar. 65, bezzasadnie pisze, iż dawniejsi przed DŁUGOSZEM dziejopisowie polscy, nic o tym cudzie nie nadmienili.

(13) Tak modlącego się Stanisława słyszeli obecni mszy jego kapłani.

(14) O tym odrętwieniu i trwodze żołnierzy piszą: KADŁUBEK, DŁUGOSZ, NARUSZEWICZ i inni dziejopisowie polscy. – Jeśli się z uwagą zastanowimy nad tym zagadnieniem: dlaczego Wszechmocność Boska nie dopuściła żołnierzom zabić Stanisława, którego potem Bolesław własnymi zabił rękoma, przyjdziemy do tego przekonania, że, gdy Bolesław zamierzył sam odebrać życie Stanisławowi, należało przeto, aby na jego wyłącznie osobę spadło całe sprawiedliwej kaźni Bożej brzemię.

(15) Mat. r. 18, w. 17.

(16) Pisze NARUSZEWICZ pod rokiem 1080, na karcie 84, Historii naro­du polskiego: "Lubo Bolesław ukarania godzien, jako człowiek, za osobiste przewinienia, nie czuł się jednak sprawiedliwie być win­nym oddalenia od tego, co mu Bóg zrządził i krew dziedziczna". Na to NARUSZEWICZA zdanie odpowiadamy: To prawda, że mówi Pismo św. "przez mnie królowie panują", przypowieść Salomo­na r. 8; skoro atoli ziemscy książęta mają od Boga władzę i nad ludami panowanie, służy zatem Bogu prawo, przez władzę którą dał swemu Kościołowi, odjąć im to nad ludami panowanie, je­żeli stali się winnymi ciężkich nadużyć powierzonej im władzy.

(17) MARCIN GALL ks. 1, rozdz. 28.

(18) DŁUGOSZ ks. 3, karta 298, rok 1081. MIECHOWITA, KROMER, NARUSZEWICZ karta 86.

(19) Acta Sanctorum Tom 29, karta 239, Nota. NARUSZEWICZ rok 1080, karta 86, Nota 3.

(20) Dla skrócenia opisu żywota Stanisława świętego, nie umieści­liśmy tu licznych łask cudownych, które Bóg wszechmocny udzie­lał ludowi w rozmaitych życia przygodach u grobu Stanisława po jego kanonizacji.

Tekst dzięki: © Ultra montes (www.ultramontes.pl), Kraków 2007

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com


 

MODLITWA O NAWRÓCENIE, UWOLNIENIE, UZDROWIENIE

KAŻDY DRUGI WTOREK MIESIĄCA GODZ. 18.00

NASZE FILMY

STAN WYJĄTKOWY

KAŻDA TRZECIA NIEDZIELA MIESIĄCA GODZ. 17.00

NIESAKRAMENTALNI

Spotkanie dla osób pozostających w związkach niesakramentalnych.

Ostatni czwartek miesiąca godz.19

Schola Dziecięca "Śpiewajmy Panu"

GRUPA WSPARCIA DLA OSÓB WSPÓŁUZALEŻNIONYCH "NOWE ŻYCIE"

spotkania - Wtorek 17.30

kontakt - 698 168 285

ATH MOTO CLUB WŁocławek

Diecezjalne Studium Organistowskie

Msza Trydencka

Niedziela godz. 15